Byłam na wakacjach u przyjaciółki... Mieszka godzinę drogi ode mnie .
Prawie codziennie chodziłyśmy nad jezioro :)
Ja mam dłuuugie włosy i od tej wody z jeziora włosy mi się masakrycznie potargały ... Miałam dziś w wielki problem z rozczesaniem tych włosów .
Teraz siedzę sobie z nią i braćmi na łóżku i zajadam jakieś podróbki Marsa (jak ja to nazywam Srams :D )
Gdy byłam u niej .. (nazwę ją Ala) Poznałam jej kuzyna (dajmy mu na imię ymm.. a niech będzie..Damian) Damiana. Nie powiem, że był ładny .. bo nie był.. ymm.. masakra .. Ale dobra widziałam brzydszych .. chyba ...Wnerwiał mnie cały czas.. kilka razy się pokopaliśmy xD :D A on się CHYBA we mnie zabujał ... A on ma PODOBNO dziewczynę ..
Z Alą chciałyśmy mu zrobić kawał.. Znaczy ja nie chciałam aż takiego brutalnego ale Ala wysłała.. Trudnoo...
- Dzięki, przez ciebie Zuzia jutro z rana wyjeżdża. Pokłóciłam sie z nią. Wielkie dzięki !! - tak mu napisała Ala.
On od razu do mnie na fb napisał (bo ja byłam na tele i ona też na fb na tele.)
- Ty już wyjeżdżasz?
- Coo ??
- Bo Ala powiedziała, że się pokłóciłyście i jutro wyjeżdżasz. To przeze mnie. Błagam nie wyjeżdżaj !!! Z powodu jakiejś kłótni!
- Spoko . Prześpię się jeszcze z tym.
- Ja się chyba zabije jak wyjedziesz!
- Cooo ?
- No. ja się zabiję jak wyjedziesz !
- Pogieło cię ?
- Nie!
- Nawet się nie waż !!!
- Ja spadam, i tak nie mam po co pisać, skoro przeze mnie wyjeżdżasz .
- Coo? Gdzie idziesz ?
- Do trumny na przykład.
- Cooo ? To jakiś żart prawda ? Błagam powiedz, że tak !
- Nie, ja mówię serio .
- Błagam nie rób tego !!
- ja lece pa
- Nie, nie! Błagam nie gadaj ....
po kilku minutach sie z powrotem zalogował.
ja mu napisałam z konta Ali:
- Jak nie chcesz to nie pisz! Chciałam ci tylko napisać, że moja mama nas pogodziła, ale nadal jest spięta atmosfera i Zuza nie wyjeżdża pa .
Napisałam mu coś podobnego z mojego konta... I się go potem jeszcze raz spytałam czy żartował, a on powiedział, że nie...
Wniosek ? Piszcie w komach .
Jeszcze jakąś dziwną akcję ? Okej ..
Mój chłopak wyjechał na cały miesiąc do Niemczech z dziadkiem do pracy (będzie pracował w kuchni ^.^ w parku rozrywki czy jakoś tak :) )
Wczoraj śniło mi się, że taki chłopak (mój znajomy o rok starszy z lekcji j., ukraińskiego) Marek przyjechał do mnie do domu z rodzicami (?ymmm okeejj .. ) . Poszłam do pokoju gdzie mam komputer, "gabinet" . Zamknęłam drzwi i.. zaczęliśmy się całować... Gdy przestaliśmy powiedziałam :
- O cholera! Kacper w Niemczech a ja za jego plecami całuję się z innymi gośćmi ?!
Po tym śnie obudziłam się od razu..
A dziś....
Szłam do taty do pracy, bo dzień wcześniej wydałam kasę na autobus na .. nwm na co ale mniejsza o to .. No to szłam do taty do pracy i przy przejściu dla pieszych zobaczyłam Kacpra. No wiecie.. przytulas i w ogóle :) ^.^ Na środku ulicy, a co tam :D Po chwili się skapnęłam, ze przecież on w Niemczech. Przez cały czas śledził mnie jakiś znajomy chłopak. Gdy go zauważyłam zapoznałam Kacpra i jego. ten chłopak tak na mnie spojrzał jak na jakąś idiotkę. Ja nie świadoma o co mu chodzi spytałam się go o co chodzi. On powiedział mi, ze tu nikogo nie ma (tzn. że nie ma Kacpra, że mam jakieś zwidy). Spojrzałam się w miejsce gdzie rzekomo stał Kacper. On mi pomachał i nagle znikł jak jakiś hologram.. Wtedy (w śnie) powiedziałam na głos:
- No pięknie, aż tak mi go brak, że najpierw o nim myślę całymi dniami, potem śni mi się, ze go zdradzam, a teraz jeszcze mam zwidy. a nawet go w śnie nie widziałam...
I się nagle obudziłam... Masakra.. minął dopiero tydzień odkąd go nie widziałam... I już tak świruję ? To co będzie potem ?
Oj jejaa..
Pozdrawiam wczasowiczów :* Zuza:* <3
"Po*ebało się czy co ? - Już nie mogłam musiałam przeklnąć. Przeraziłam się!!!"-
OdpowiedzUsuńCo to znaczy "MUSIAŁAM"? Ktoś Cię do tego zmusił?
Przekleństwa w ustach takiej młodej dziewczyny to obrzydliwość, przyszło Ci to kiedyś do głowy?
Tak sory przyszło ale wiesz ja nie potrafiłam inaczej. Jak byś się poczuł/Poczuła w tej sytuacji ?
OdpowiedzUsuńNie zrobiłoby to na mnie wrażenia.
OdpowiedzUsuńCo tak niesamowitego napisał? Reakcja Twoja niewspółmierna była do tego, co przeczytałaś. I tyle.
Zażartował, a Ty piszesz o tym tak, jakby już sznur miał na szyi.
Co? Sądziłaś, że z Twojego powodu naprawdę się zabije? Sadzisz, że znaczysz dla niego aż tyle...?
Nic niesamowitego . Po prostu się wystraszyłam.
OdpowiedzUsuńZażartował? Nie on by nie potrafił ! Tak tak piszę bo się bałam dla Twojej wiadomości !
Nie wiesz ile dla niego znaczę! Ja wiem, on ma o tyle gorzej, że ja tego nie odwzajemniam .
Jak nie wiesz to proszę Cie nie wypowiadaj się na temat nieznany dla Ciebie. Okej ? Z góry dzięki .